Nie wiem czy wiecie, czy też nie, ale jestem włosomaniaczką. :) Jeżeli nakładam na włosy różne maski, odżywki czy inne takie to zwykle nakładam je na wieczór, a jak nakładam je na wieczór to później idę spać z tym, a jak bym poszła "tak o" spać, to wszystko w okół było by upaćkane. A więc trzeba było coś wymyślić. Zwykle miałam coś foliowego na głowie i na to ręcznik, ale strasznie nie wygodnie się spało. A tu ręcznik spadł, a tu coś tam. Taki czepek jest o wiele bardziej poręczny, jest mi wygodniej i lepiej się śpi.
Sam tutorial znalazłam całkowicie przez przypadek u JakPoMaśle. :)
Później nawet zauważyłam, że kolorystycznie jest trochę podobny. :)
Sam czepek powstał z podkoszulka (z resztą była to resztka, bo wcześniej już też coś z tego uszyłam). Oraz kawałku... takiego czegoś. :D Sama nie wiem co to było i skąd to miałam, ale znalazłam to coś w domu i stwierdziłam, że jest odpowiednie do środka czepka, a potrzebowałam takiej folii. No i oczywiście gumki aby wszystko dobrze się trzymało. :)
Efekt końcowy. :)
A ten Pan z góry? To oczywiście moje psisko kochane. Z pewnością zobaczycie go jeszcze nie raz. :)

