poniedziałek, 9 czerwca 2014

Uszyłam sobie czepek! :)

Uszyłam czepek. Samo słowo czepek kojarzy raczej się z takim czepkiem na basen. Ale mój w żadnym bądź razie nie jest na basen. :)
 Nie wiem czy wiecie, czy też nie, ale jestem włosomaniaczką. :) Jeżeli nakładam na włosy różne maski, odżywki czy inne takie to zwykle nakładam je na wieczór, a jak nakładam je na wieczór to później idę spać z tym, a jak bym poszła "tak o" spać, to wszystko w okół było by upaćkane. A więc trzeba było coś wymyślić. Zwykle miałam coś foliowego na głowie i na to ręcznik, ale strasznie nie wygodnie się spało. A tu ręcznik spadł, a tu coś tam. Taki czepek jest o wiele bardziej poręczny, jest mi wygodniej i lepiej się śpi.
Sam tutorial znalazłam całkowicie przez przypadek u JakPoMaśle. :)
Później nawet zauważyłam, że kolorystycznie jest trochę podobny. :)

 Sam czepek powstał z podkoszulka (z resztą była to resztka, bo wcześniej już też coś z tego uszyłam). Oraz kawałku... takiego czegoś. :D Sama nie wiem co to było i skąd to miałam, ale znalazłam to coś w domu i stwierdziłam, że jest odpowiednie do środka czepka, a potrzebowałam takiej folii. No i oczywiście gumki aby wszystko dobrze się trzymało. :)

 (przepraszam za jakość tych zdjęć, ale gdy zaczęłam szyć ten czepek nie miałam możliwości zrobienia lepszych zdjęć)

Efekt końcowy. :)
A ten Pan z góry? To oczywiście moje psisko kochane. Z pewnością zobaczycie go jeszcze nie raz. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz